Flapjack
Biografia

Flapjack

Zródło: Spotify

Fla­pjack – pol­ski zespół muzycz­ny, wyko­nu­ją­cy połą­cze­nie thrash meta­lu, hard­co­re pun­ku i rap­co­re­’u, jak rów­nież roc­ka. Został zało­żo­ny w 1993.

Ruthless Kick (1994)

Skład nowej for­ma­cji był począt­ko­wo nie­kla­row­ny. Prócz Lit­zy (gita­ra ryt­micz­na) i Śli­ma­ka (per­ku­sja), funk­cję gita­rzy­sty baso­we­go objął Tomasz “Titus” Pukac­ki, a obo­wiąz­ki woka­li­sty prze­jął Kom­pas (wów­czas śpie­wa­ją­cy w gru­pie Gomor). W takim skła­dzie muzy­cy odby­li jed­ną pró­bę. Po okre­sie wstęp­nych przy­mia­rek do zespo­łu tra­fi­li pocho­dzą­ca z Ari­zo­ny Ame­ry­kan­ka “Eli­za­beth” z gru­py Mel­low Dri­ver (w zamie­rze­niu mia­ła być woka­list­ką i autor­ką tek­stów Fla­pjac­ka), nowy basi­sta Hrap-Luck oraz gita­rzy­sta Maciej Jahnz (nie­gdyś wystę­po­wał z Lit­zą w for­ma­cji Sla­voy). Za pie­nią­dze uzy­ska­ne ze sprze­da­ży sprzę­tu muzycz­ne­go Lit­za wyna­jął stu­dio nagra­nio­we celem zare­je­stro­wa­nia mate­ria­łu na debiu­tanc­ką pły­tę. Kom­po­zy­cje były nagry­wa­ne na począt­ku lute­go 1994 w Modern Sound Stu­dio w Gdy­ni pod kie­run­kiem Ada­ma Tocz­ko, któ­re­mu asy­sto­wał Tomasz Bona­row­ski. W mię­dzy­cza­sie uzna­no jed­nak, iż głos Eli­za­beth nie pasu­je do cało­ści mate­ria­łu i osta­tecz­nie Ame­ry­kan­ka zaśpie­wa­ła tyl­ko w jed­nym utwo­rze (“Dead Eli­sa­beth”) oraz napi­sa­ła część tek­stów do innych utwo­rów. Do stu­dia przy­był nato­miast Tomasz “Lipa” Lip­nic­ki z gru­py Illu­sion w towa­rzy­stwie woka­li­sty trój­miej­skich kapel Red Rooster oraz Ndin­gue – Grze­go­rzem “Guzi­kiem” Guziń­skim, któ­rym Lit­za zain­te­re­so­wał się pod­czas jed­ne­go z gdyń­skich kon­cer­tów. W koń­cu to Guzik stał się głów­nym woka­li­stą na powsta­ją­cym albu­mie zespo­łu. Ponad­to w nie­któ­rych utwo­rach na pły­cie poja­wił się sak­so­fo­ni­sta Vimek z zie­lo­no­gór­sko-poznań­skiej for­ma­cji Squ­ot oraz kil­ka innych osób, m.in. wspo­mnia­ni Lipa i Titus w chór­kach.

Pre­mie­ro­wy album został zaty­tu­ło­wa­ny Ruth­less Kick (pol. dosł. Bez­względ­ny Kop­niak) i wyda­ny w czerw­cu 1994

przez wytwór­nię Metal Mind Pro­duc­tions. Krą­żek zawie­rał 10 utwo­rów sta­no­wią­cych nowo­cze­sne połą­cze­nie thrash meta­lu oraz hard­co­re. Robert Frie­drich stwier­dził, iż mate­riał na albu­mie został zain­spi­ro­wa­ny twór­czo­ścią gru­py Metal­li­ca i powsta­wał w ocze­ki­wa­niu na nowe wydaw­nic­two tego zespo­łu. Nie­wąt­pli­wą zale­tą pły­ty był głos oraz opa­no­wa­na angielsz­czy­zna Guzi­ka, przy­wo­łu­ją­ca na myśl poziom ame­ry­kań­skich grup muzycz­nych, repre­zen­tu­ją­cych zbli­żo­ne sty­le muzycz­ne. Okład­ka albu­mu przed­sta­wia­ła odcisk buta-gla­na oraz hasło “For Mosh Only” (pol. “Tyl­ko do moshu”), zwra­ca­ją­ce uwa­gę na to, że cięż­kie obu­wie ma słu­żyć wyłącz­nie do zaba­wy na kon­cer­tach, zaś w tym kon­tek­ście hasło sta­no­wi­ło jed­no­cze­śnie sprze­ciw wobec prze­mo­cy. 5 sierp­nia 1994 Fla­pjack wystą­pił na Festi­wa­lu Muzy­ki Roc­ko­wej Jaro­cin ’94, a 16 sierp­nia 1994 supor­to­wał w war­szaw­skiej Sto­do­le występ ame­ry­kań­skie­go zespo­łu Bio­ha­zard.

Do począt­ku 1995 gru­pa kon­cer­to­wa­ła wraz z Acid Drin­kers, Kazi­kiem oraz u boku ame­ry­kań­skiej for­ma­cji Dog Eat Dog pod­czas festi­wa­lu Odjaz­dy ’94, 12 lute­go 1995 wystą­pi­ła na Roc­ko­wych Walen­tyn­kach w poznań­skiej “Are­nie” (z widow­nią ok. 7–8 tys.), w lutym 1995 wspól­nie z Illu­sion (kon­cer­ty cie­szy­ły się spo­rym zain­te­re­so­wa­niem, np. w Rze­szo­wie 28 lute­go 1995 chęt­nych na obej­rze­nie wystę­pów Illu­sion i Fla­pjack było ok. 700–800 osób). Do mar­ca 1995 Fla­pjack kon­cer­to­wał na tra­sie z Illu­sion, a tak­że z Blen­ders i Ndin­gue. W poło­wie paź­dzier­ni­ka 1995 gru­pa wystą­pi­ła na trzech kon­cer­tach w Pol­sce wraz z zespo­ła­mi Para­di­se Lost i Dyna­mind.

Fla­pjack ucho­dził za jed­no z muzycz­nych odkryć w Pol­sce, a mate­riał z pły­ty został entu­zja­stycz­nie przy­ję­ty zarów­no przez dzien­ni­ka­rzy jak i słu­cha­czy. W 1994 zespół uzy­skał nomi­na­cję do nagro­dy pol­skie­go prze­my­słu fono­gra­ficz­ne­go Fry­de­ry­ka 1994 w kate­go­rii “Fono­gra­ficz­ny Debiut Roku”. W pod­su­mo­wa­niu roku 1994 cza­so­pi­sma “Tyl­ko Rock” Fla­pjack zaął trze­cie miej­sce w kate­go­rii Nadzie­ja Roku.

Fairplay (1996)

Dru­gi album gru­py sta­no­wił dla jego człon­ków poważ­niej­sze wyzwa­nie. Jak przy­znał w wywia­dzie Robert Frie­drich: “…róż­ni­ca tkwi­ła w świa­do­mo­ści powsta­wa­nia. Ruth­less Kick było przy­pad­kiem, po pro­stu dobrą zaba­wą. Wte­dy Fla­pjack był tyl­ko takim odsko­kiem, cza­do­wym eks­pe­ry­men­tem, bez­dru­go­wą balan­gą. (…) For­mu­ła jest wciąż na wpół impro­wi­zo­wa­na. Nie­mniej, tym razem dokład­nie wie­dzie­li­śmy o co nam cho­dzi”. Utwo­ry na pły­tę powsta­wa­ły od począt­ku 1995, a więk­szość z nich wyni­kła ze współ­pra­cy Lit­zy i Guzi­ka. Nagra­nie mate­ria­łu odby­ło się w stu­diu Deo Recor­dings w Wiśle w paź­dzier­ni­ku 1995. Pre­mie­ra nowe­go albu­mu zaty­tu­ło­wa­ne­go Fair­play odby­ła się 15 stycz­nia 1996, a poprze­dził go sin­gel zawie­ra­ją­cy czte­ry utwo­ry.

Sam tytuł albu­mu sym­bo­li­zo­wał prze­nie­sie­nie szczyt­nej spor­to­wej idei fair play (uczci­wej gry) do życia codzien­ne­go. Tek­sty zawie­ra­ły kono­ta­cje zwią­za­ne z pił­ką noż­ną (utwór “Bra­sil!” poświę­co­ny repre­zen­ta­cji Bra­zy­lii, “Squ­adra Nige­ria” zawar­ty na sin­glu zain­spi­ro­wa­ny repre­zen­ta­cją Nige­rii, “Soc­cer-Kids From Afri­ca” poru­sza­ją­cy kwe­stię wyko­rzy­sty­wa­nia mło­dych talen­tów pił­kar­skich z Kame­ru­nu przez mene­dże­rów pił­kar­skich, “Hoolie­’s Reac­tions” podej­mu­ją­cy temat chu­li­ga­nów pod­czas meczów pił­kar­skich). Tek­sty doty­czy­ły rów­nież sza­cun­ku wobec dru­gie­go czło­wie­ka (“Pig­ment” to pro­test prze­ciw­ko rasi­zmo­wi). Głów­ny wydźwięk tek­stów miał poważ­ny i zasad­ni­czy cha­rak­ter, jed­nak mimo tego liry­ki mia­ły też pozy­tyw­ne i humo­ry­stycz­ne ele­men­ty. Okład­ka pre­zen­to­wa­ła dwie cyfry “3” zwró­co­ne do sie­bie, co poza sym­bo­li­ką spor­to­wą mia­ło ozna­czać rów­nież sym­bol otwar­cia się na dru­gie­go czło­wie­ka oraz posta­wy nie­obo­jęt­no­ści wobec innych. Dodat­ko­wo we wkład­ce do pły­ty wid­nia­ły zdję­cia człon­ków zespo­łu wyko­na­ne pod­czas wspól­nej gry w pił­kę noż­ną. Na pły­cie poja­wi­li się gościn­nie zaprzy­jaź­nie­ni z zespo­łem muzy­cy: “Hau”, woka­li­sta zespo­łu Dyna­mind (uży­czył gło­su w utwo­rach “Acti­ve” i “Comic Strip”), kon­cer­to­wy pra­cow­nik tech­nicz­ny Fla­pjac­ka – Tomasz Mol­ka (par­tie per­ku­syj­ne w utwo­rach “Acti­ve” i “Bra­zil”) oraz “T. Heavik” (przy­ja­ciel Lit­zy), któ­ry gene­ral­nie udzie­lał się w chór­kach na pły­cie.

Na prze­ło­mie lute­go i mar­ca 1996 Fla­pjack wyru­szył w tra­sę kon­cer­to­wą wraz z zespo­ła­mi Illu­sion i Dyna­mind (kon­cer­ty kon­ty­nu­owa­no tak­że w kwiet­niu, a kon­cer­ty cie­szy­ły się dużym zain­te­re­so­wa­niem publicz­no­ści). Po tra­sie krót­ko­trwa­le odszedł z gru­py Lit­za, odczu­wa­ją­cy obcią­że­nie jed­no­cze­sną pra­cą w zespo­łach Acid Drin­kers, 2 Tm²,3 oraz Kazik na Żywo. Powró­cił do skła­du, jed­nak jed­no­cze­śnie usta­lo­no jego nową for­mu­łę jako “pro­jek­tu muzycz­ne­go”, w ramach któ­re­go Frie­drich nie był już lide­rem, a jed­nym z muzy­ków i kom­po­zy­to­rów. Na sta­łe z zespo­łem roz­stał się Vimek. W dniu 25 czerw­ca 1996 zapis kon­cer­tu zespo­łu pt. Fair­play był trans­mi­to­wa­ny na ante­nie TVP2 (czas audy­cji godz: 14:10–14:50). Jesie­nią gru­pa kon­cer­to­wa­ła z zespo­łem Front­si­de.

Juicy Planet Earth (1997)

Na począt­ku 1997 Fla­pjack kon­cer­to­wał z gru­pą Jesus Chry­sler Suici­de. 1 maja 1997 mia­ła pre­mie­rę trze­cia pły­ta w dorob­ku zespo­łu, Juicy Pla­net Earth (dosł. pol. Soczy­sta pla­ne­ta Zie­mia). Muzy­ka oraz prze­kaz na niej zawar­ty róż­ni­ły się zde­cy­do­wa­nie od dwóch pierw­szych albu­mów gru­py, były trud­niej­sze w odbio­rze dla dotych­cza­so­wych słu­cha­czy zespo­łu. Brzmie­nie zespo­łu utra­ci­ło thrash meta­lo­wy oraz hard­co­re­’o­wy szlif – dotych­cza­so­wy znak roz­po­znaw­czy Fla­pjac­ka – na rzecz lżej­szych dźwię­ków, noszą­cych zna­mio­na roc­ka, a nawet psy­cho­de­lii. W jed­nej z recen­zji nowy mate­riał gru­py okre­ślo­no jako “wie­lo­war­stwo­wy”. Sam basi­sta gru­py Jacek Chra­plak przy­znał: “Mam głu­pie uczu­cie, że Juicy Pla­net Earth to jak­by pły­ta inne­go zespo­łu”. Po latach muzyk przy­znał, że odmien­ność sty­li­stycz­na na tym albu­mie była spo­wo­do­wa­na zaan­ga­żo­wa­niem w inne pro­jek­ty lide­ra i głów­ne­go kom­po­zy­to­ra zespo­łu, Rober­ta Frie­dri­cha, a wobec nie­moż­no­ści two­rze­nia przez neigo muzy­ki podob­nej do dwóch pierw­szych albu­mów, pomy­sły na trze­cią pły­ty reali­zo­wa­li sam Chra­plak oraz Guziń­ski. Odno­śnie tego wypo­wia­dał się tak­że Śli­mak zwra­ca­ją­cy uwa­gę na to, że zespół nagrał taką pły­tę jaką wła­śnie chciał nagrać, że ta pły­ta to jest praw­dzi­wa muzy­ka Fla­pjac­ka. Istot­nym ele­men­tem pozo­sta­wał fakt, że żaden z utwo­rów nie został stwo­rzo­ny łącz­nie przez wszyst­kich z człon­ków gru­py, zatem pły­ta sta­no­wi­ła zbiór utwo­rów skom­po­no­wa­nych w róż­nych kon­ste­la­cjach muzy­ków. Dotych­cza­so­wy głów­ny kom­po­zy­tor Robert Frie­drich nie był już jedy­nym i domi­nu­ją­cym twór­cą. Utwo­ry powsta­ły bez gra­nia prób, a człon­ko­wie gru­py two­rzy­li kom­po­zy­cje samo­dziel­nie i prze­ka­zy­wa­li sobie taśmy z ich zapi­sem. Jak przy­znał wów­czas Frie­drich: “Jest dla mnie feno­me­nem, że bez wcze­śniej­sze­go uzgad­nia­nia, cały mate­riał jest utrzy­ma­ny w podob­nym kli­ma­cie – cięż­szym, bar­dziej psy­cho­de­licz­nym”. Muzyk przy­znał że na nowym wydaw­nic­twie naj­waż­niej­szą oso­bą oka­zał się być basi­sta Jacek Chra­plak, któ­ry skom­po­no­wał więk­szość mate­ria­łu, decy­do­wał o brzmie­niu i zajął się pro­duk­cją muzycz­ną. Wraz z odej­ściem Vim­ka, na trze­ciej pły­cie nie było już instru­men­tów dętych w posta­ci sak­so­fo­nu, zaś w to miej­sce poja­wił się for­te­pian, ban­jo, har­mo­nij­ka ust­na, orga­ny Fen­der Rho­des i zapro­gra­mo­wa­ny auto­mat per­ku­syj­ny.

Rów­nież tek­sty na pły­cie nie były tak jed­no­znacz­ne w odbio­rze, jak na poprzed­nich albu­mach. W bar­dziej tajem­ni­czy spo­sób opi­sy­wa­ły rela­cje mię­dzy­ludz­kie i zupeł­nie nie zawie­ra­ły daw­ki humo­ru dobrze zna­nej z dotych­cza­so­wej twór­czo­ści. Autor liry­ków Guziń­ski pod­su­mo­wał tek­sty pio­se­nek na albu­mie mówiąc, iż “chciał się na nim wypła­kać”. Wyja­śnił tak­że zna­cze­nie foto­gra­fii na okład­ce, przed­sta­wia­ją­cej owoc jabł­ka zamknię­te­go w sło­iku weko­wym: “To taka meta­fo­ra. Cza­sem nie mogę się oprzeć wra­że­niu, że wszyst­ko dooko­ła gni­je. Gni­je przy­jaźń, gni­je uczci­wość, gni­je zaufa­nie, gni­je miłość… To smut­ne. Cała nadzie­ja w tym, że jest to zgni­li­zna powierz­chow­na. Tak jak w nad­psu­tym owo­cu mogą pły­nąć jesz­cze zdro­we soki, tak i w ludziach, pozor­nie zepsu­tych do szpi­ku kości, pozo­sta­ną jakieś pozy­tyw­ne cechy”.

15 lip­ca 1997 gru­pa wystą­pi­ła jako sup­port przed kon­cer­tem for­ma­cji Faith No More w kato­wic­kim Spodku. Wkrót­ce for­ma­cja pro­mo­wa­ła swój trze­ci album na tra­sie kon­cer­to­wej pod nazwą Juicy Pig wraz z sup­por­tu­ją­cy­mi zespo­ła­mi Albert Rosen­field (w 1997 wydał pły­tę Twin Pigs) i Ban­dog. W tym samym roku Grze­gorz Guziń­ski wystą­pił na ścież­ce dźwię­ko­wej do fil­mu Szczę­śli­we­go Nowe­go Jor­ku, wyko­nu­jąc utwór “I’m coming stra­ight from my cul­tu­re”.

Odbiór mate­ria­łu z pły­ty przez słu­cha­czy był skraj­nie zróż­ni­co­wa­ny, od nie­przy­chyl­ne­go spo­wo­do­wa­ne­go zaszo­ko­wa­niem do entu­zja­stycz­nych opi­nii. Po wyda­niu trze­cie­go albu­mu zespół Fla­pjack zawie­sił dzia­łal­ność. Wpływ na to mia­ło kolej­ne odej­ście ze skła­du gru­py Rober­ta Frie­dri­cha, nie naj­lep­sze przy­ję­cie przez słu­cha­czy trze­ciej pły­ty oraz pro­ble­my z wydaw­cą. Po latach Śli­mak przy­znał, że “było to spo­wo­do­wa­ne pew­ną sta­gna­cją twór­czą i kon­cer­to­wą. Na doda­tek nie do koń­ca byli­śmy zado­wo­le­ni z pra­cy mana­ge­ra, któ­ry zaj­mo­wał się wte­dy zespo­łem. (…) Skon­tak­to­wa­łem się z Macie­jem Jahn­zem i zapro­po­no­wa­łem zawie­sze­nie dzia­łal­no­ści, on się zgo­dził i tak to się wła­śnie roz­pły­nę­ło. Gdy zaczą­łem grać w Houku, Fla­pjack jak­by prze­stał ist­nieć”. Grze­gorz Guziń­ski stwier­dził w 2002, że wów­czas “we Fla­pjac­ku bra­ko­wa­ło mu zaba­wy muzy­ką”.

Dalsza historia (2002–2009)

Na począt­ku sierp­nia 2001 Fla­pjack wystą­pił na Start Festi­wal Jaro­cin. Człon­ko­wie zespo­łu spo­tka­li się ze sobą ponow­nie pod koniec wio­sny 2003. Poza jed­nym wyjąt­kiem, skład pozo­sta­wał bez zmian: Robert “Lit­za” Frie­drich (wów­czas już czło­nek jedy­nie grup 2 Tm²,3 oraz Arka Noego), Maciej “Śli­mak” Sta­ro­sta (nadal w Acid Drin­kers), Grze­gorz “Guzik” Guziń­ski (w tym cza­sie lider zespo­łu Homo­sa­piens) i Maciej Jahnz. Jedy­ną nową twa­rzą stał się nowy basi­sta Andrzej “Gie­nia” Mar­kow­ski (wów­czas czło­nek Zalef i Oce­an, daw­niej w gru­pach Fun­ny Hip­pos i Tum­bao). Infor­mo­wa­no wów­czas, iż muzy­cy pra­cu­ją nad nowym mate­ria­łem, a Lit­za potwier­dził, że muzy­cy zno­wu spo­ty­ka­ją się razem i cze­ka­ją na efek­ty wspól­ne­go jam­mo­wa­nia.

Jed­nak następ­nie z uwa­gi na bra­ku cza­su Lit­za posta­no­wił prze­rwać kon­cer­to­wa­nie z zespo­łem. Zazna­czył przy tym, że jest goto­wy wspie­rać gru­pę pod­czas ewen­tu­al­ne­go two­rze­nia nowej pły­ty. W sierp­niu 2004 na kon­cer­cie w Świd­ni­cy zastą­pił go Alek­san­der “Olass” Men­dyk (czło­nek Acid Drin­kers, wcze­śniej w NoNe), któ­ry po kil­ku kon­cer­tach został w zespo­le na sta­łe (w mię­dzy­cza­sie w paź­dzier­ni­ku 2004 obo­wiąz­ki gita­rzy­sty prze­jął epi­zo­dycz­nie Arka­diusz “Dłu­gi” Dry­gas z gru­py Gotham).

Latem 2005 zespół zade­kla­ro­wał, że ist­nie­je szan­sa na powsta­nie czwar­tej pły­ty. “Mamy mnó­stwo pomy­słów i ener­gii” – pisa­li Śli­mak i Olass w jed­nym z e‑maili. Następ­nie we wrze­śniu tego roku, mena­dżer zespo­łu Maciej Mako­wicz przy­znał, iż poja­wi­ła się pro­po­zy­cja stwo­rze­nia nowe­go albu­mu, któ­ra wyszła od jed­nej z dużych wytwór­ni fono­gra­ficz­nych po ostat­nim kon­cer­cie tego zespo­łu w ramach festi­wa­lu Hun­ter Fest 2005 w Szczyt­nie w sierp­niu. Człon­ko­wie for­ma­cji mie­li wów­czas inten­syw­nie przy­go­to­wy­wać nowy mate­riał.

Rok póź­niej w sierp­niu 2006, w jed­nym z wywia­dów muzy­cy nadal zapew­nia­li o two­rze­niu muzy­ki z myślą o wyda­niu albu­mu: “Jeśli cho­dzi o nową pły­tę nad któ­rą pra­cu­je­my, to czę­sto ludzie pyta­ją czy będzie podob­na do jedyn­ki, do dwój­ki czy trój­ki. Mamy zało­że­nia, że będzie sza­lo­na, moc­na i hard­co­re­’o­wa” (Guzik); “Te nume­ry, któ­re teraz powsta­ją są zupeł­nie inne od tych, któ­re do tej pory Fla­pjack robił. Ja oso­bi­ście jestem teraz bar­dzo moc­no zain­te­re­so­wa­ny muzy­ką hard­co­re­’o­wą spod zna­ku zespo­łów Mad­ball, Sick of It All, Igni­te, ame­ry­kań­ską sce­ną pun­ko­wą. Chciał­bym oso­bi­ście, żeby to było coś w tym sty­lu, żeby to nie były rze­czy, któ­re gram z Aci­da­mi. Żeby się moż­na było wyka­zać w zupeł­nie innej muzie.” (Olass). W wywia­dzie zaanon­so­wa­no koope­ra­cję z Lit­zą oraz chęć ponow­nej współ­pra­cy z woka­li­stą Dyna­mind, Rafa­łem “Hau” Miro­chą. Zapew­nio­no tak­że o pozy­tyw­nym prze­sła­niu tek­stów. Stwo­rzo­ny mate­riał nie został jed­nak zaak­cep­to­wa­ny przez wytwór­nię Mystic Pro­duc­tion.

Zapo­wie­dzi wyda­nia nowe­go albu­mu w ówcze­snym skła­dzie nie zosta­ły zre­ali­zo­wa­ne tak­że póź­niej. Prze­szko­dzi­ła temu 30 listo­pa­da 2008 nagła śmierć Olas­sa w trak­cie tra­sy kon­cer­to­wej Acid Drin­kers. Nowym gita­rzy­stą gru­py został Woj­ciech “Jan­kiel” Mory­to (rok póź­niej w 2009 zajął miej­sce Men­dy­ka tak­że w Acid Drin­kers). Gene­ral­nie w tych latach zespół poprze­sta­wał jedy­nie na nie­re­gu­lar­nym kon­cer­to­wa­niu – od 2003 zagrał ok. 40 kon­cer­tów.

24 sierp­nia 2009 ofi­cjal­na stro­na zespo­łu poin­for­mo­wa­ła o pra­cach nad nową pły­tą, któ­re trwa­ły w prze­rwach mię­dzy kon­cer­ta­mi Acid Drin­kers. Według zespo­łu do reje­stra­cji nowe­go mate­ria­łu mia­ły zostać wyko­rzy­sta­ne kom­po­zy­cje stwo­rzo­ne przez Olas­sa, a ich wyda­nie było dodat­ko­wą moty­wa­cją do nagra­nia nowej pły­ty. Swój akces uczest­ni­cze­nia w powsta­wa­niu albu­mu miał ocho­czo zgło­sić tak­że Lit­za. Pierw­szeń­stwo nagry­wa­nia mia­ła mieć nowa pły­ta Acid Drin­kers. Reje­stra­cję albu­mu Fla­pjac­ka zapo­wie­dzia­no wów­czas na poło­wę 2010.

Keep Your Heads Down (2010–2014)

16 czerw­ca 2010 poin­for­mo­wa­no, iż od 10 czerw­ca po 13 latach zespół nagry­wa czwar­tą pły­tę w dorob­ku. Reje­stra­cję mate­ria­łu roz­po­czę­to od per­ku­sji, zaś zapla­no­wa­no nagra­nie kil­ku­na­stu utwo­rów. Prze­wi­dzia­no tak­że udział gości. W tym samym cza­sie pra­ce w stu­dio nad nowym albu­mem pro­wa­dzi­ła rów­no­le­gle tak­że gru­pa Acid Drin­kers, któ­rej człon­ka­mi było dwóch aktu­al­nych muzy­ków Fla­pjack. Na albu­mie mia­ły zostać wyko­rzy­sta­ne kom­po­zy­cje stwo­rzo­ne przez Olas­sa (wedle zapew­nień człon­ków zespo­łu sta­no­wi­ły poło­wę z nagra­nych wcze­śniej 70–80% mate­ria­łu pły­ty), odna­le­zio­ne ścież­ki gitar, jak rów­nież zare­je­stro­wa­ny śpiew zmar­łe­go muzy­ka, pier­wot­nie pla­no­wa­ny z myślą o wydaw­nic­twie gru­py Pneu­ma. W wywia­dzie dla maga­zy­nu Mystic Art Śli­mak okre­ślił mate­riał nowej pły­ty jako “hard­co­re­’o­wy Defto­nes”. Według nie­go jako goście na pły­cie mie­li poja­wić się były woka­li­sta gru­py Dyna­mind, Rafał “Hau” Miro­cha oraz Tomasz “Demol­ka” Mol­ka (wystą­pi­li na wcze­śniej­szych wydaw­nic­twach Fla­pjac­ka) oraz Bar­tek “Bar­tass” Dębic­ki z gru­py None. Dys­try­bu­cją pły­ty zapla­no­wa­nej pier­wot­nie na wio­snę 2011 mia­ła zająć się fir­ma Mystic Pro­duc­tion. Rów­nież w 2010 odby­ła się pre­mie­ra fil­mu Nie doty­ka­jąc zie­mi w reży­se­rii Arka­diusz Bie­drzyc­kie­go. W obra­zie został wyko­rzy­sta­ny utwór pocho­dzą­cy z reper­tu­aru zespo­łu pt. “Tro­uble­man”. 12 maja 2011 na łamach ser­wi­su CGM.pl został opu­bli­ko­wa­ny sin­gel “Black Leather Couch” zwia­stu­ją­cy czwar­ty album for­ma­cji.

W tym cza­sie gru­pa nadal kon­cer­to­wa­ła nie­re­gu­lar­nie. 16 sierp­nia 2011 gru­pa wystą­pi­ła jako sup­port przed zespo­łem Defto­nes (Park Sowiń­skie­go, War­sza­wa). Jesie­nią 2011 odby­ły się trzy więk­sze kon­cer­ty. Odby­ły się kolej­no 1 paź­dzier­ni­ka w Kato­wi­cach (Spodek), 5 listo­pa­da w Gdań­sku (Ergo Are­na), 25 listo­pa­da w War­sza­wie (Tor­war). Były zwią­za­ne z pro­mo­cją albu­mu The Best of Illu­sion gru­py Illu­sion, lecz były też rodza­jem wystę­pów wspo­mnie­nio­wych, gdyż pod­czas mini­tra­sy obok Fla­pjack i Illu­sion wystą­pił rów­nież inny reak­ty­wo­wa­ny zespół Tuff Enuff. W trak­cie wystę­pów gru­pie Fla­pjack towa­rzy­szył incy­den­tal­nie Hau. 13 grud­nia 2011 Fla­pjack wystą­pił we Wro­cła­wiu na Oce­an Music Festi­val – jubi­le­uszu 10. rocz­ni­cy powsta­nia zespo­łu Oce­an.

W stycz­niu 2012 stro­na ofi­cjal­na gru­py poin­for­mo­wa­ła, że nowa pły­ta była w fazie mik­sów u Jac­ka Miła­szew­skie­go w Chimp Stu­dio we Wro­cła­wiu. 6 mar­ca 2012 poin­for­mo­wa­no o zakoń­cze­niu mik­so­wa­nia mate­ria­łu i przed­sta­wio­no listę utwo­rów nowe­go albu­mu. Zgod­nie z zapo­wie­dzia­mi, w dwóch pio­sen­kach wystą­pił gościn­nie Hau, a poza tym jeden utwór został wyko­na­ny w języ­ku hisz­pań­skim. Dnia 14 czerw­ca zespół oznaj­mił, że nowa pły­ta zaty­tu­ło­wa­na Keep Your Heads Down uka­że się 16 lip­ca 2012. Album został wyda­ny przez Makum­ba Music. Następ­nie gru­pa odby­ła tra­sę kon­cer­to­wą pod nazwą “Body Slam Tour” na prze­ło­mie paź­dzier­ni­ka i listo­pa­da 2013. Ponad­to nowe wydaw­nic­two było pro­mo­wa­ne tele­dy­ska­mi do utwo­rów “Dead End” (z wrze­śnia 2012) i “Feud” (z maja 2013).

Prace nad piątym albumem (2015)

W kwiet­niu 2015 doszło do nie­po­ro­zu­mień per­so­nal­nych w zespo­le, w wyni­ku któ­rych ze skła­du Fla­pjack ode­szli per­ku­si­sta Maciej “Śli­mak” Sta­ro­sta, basi­sta Michał “Mihau” Kale­ciń­ski i gita­rzy­sta Woj­ciech “Jan­kiel” Mory­to, zaś pozo­sta­li w nim woka­li­sta Grze­gorz “Guzik” Guziń­ski i gita­rzy­sta Maciej Jahnz. Odcho­dzą­cych człon­ków gru­py zastą­pi­li od sierp­nia gita­rzy­sta Mak­sy­mi­lian “Max” Jahnz (syn Macie­ja), basi­sta Dariusz “Dzia­ra” Paz­da, per­ku­si­sta Maciej “Śle­py” Głu­chow­ski oraz veejay Piotr Wach. Muzy­cy ogło­si­li rów­nież, iż pla­nu­ją roz­po­cząć pra­ce nad nowym krąż­kiem 19 sierp­nia. Nagra­nia do EP-ki mia­ły odby­wać się w Małym Stu­diu nale­żą­cym do Rober­ta „Lit­zy“ Frie­dri­cha. Wkrót­ce muzy­cy posta­no­wi­li, że zre­zy­gnu­ją z EP-ki na rzecz LP. Pre­mie­ra nowe­go krąż­ka była pier­wot­nie sza­co­wa­na na rok 2016. W lutym 2016 skład uległ ponow­nym zmia­nom, jako że na per­ku­sję powró­cił Maciej “Śli­mak” Sta­ro­sta.

13 paź­dzier­ni­ka 2018 roku Fla­pjack wystą­pił w Pozna­niu na kon­cer­cie “Luxtor­pe­da + goście” z oka­zji 50 uro­dzin Rober­ta “Lit­zy” Frie­dri­cha.


Chcesz pomóc? Wesprzyj nas drobną kwota na Patronite.pl

Wesprzyj nas na Patronite.pl

#KULTURAWSIECI

Chcesz pomóc? Wesprzyj nas drobną kwota na Patronite.pl

Wesprzyj nas na Patronite.pl

#KULTURAWSIECI